PART 6

Jak różnie można postrzegać upływ czasu. Minęło przecież tylko kilka sekund, a Lusi wydawało się, że znacznie więcej. Wstrzymała oddech nie wiedząc, czego się spodziewać.

– Cześć, moja nag… a to co? – podniesiony męski głos wyrażał najwyższe zdumienie.- Co jest u licha? Czytaj dalej

PART 5

Lampy znajdujące się wysoko nad półkami rozbłysły agresywnie białym światłem. Wdzierało się ono w już przyzwyczajone do ciemności oczy, przekłuwało jak balon wszystkie nabrzmiałe dźwięki i słowa. Cisza zaskoczyła Lusię znienacka. Powieki mrugały energicznie, by przyzwyczaić się do jasności. Mała powoli wstawała z podłogi podpierając się dłońmi. Przez chwilę kręciło jej się w głowie, ale już była tu. Tu i teraz.

– Dziękuję – powiedziała w przestrzeń pełną książek i Czytaj dalej

Part 4

Lusia z zadowoleniem spojrzała na mężczyznę obdarowując go swoim najserdeczniejszym uśmiechem. Instynktownie potrafiła docenić milowy krok, jaki właśnie dokonał się w życiu tego manekina. Jeszcze raz wyciągnęła palec w kierunku sklepu z bielizną i powiedziała z dumą:

– TAM jest moja Złotowłosa.

Manekin podążył spojrzeniem we wskazanym kierunku. Dziewczynka nie miała okazji dostrzec emocji malujących się na jego twarzy. Przyglądała się Złotowłosej, która schowana nieco między stojakami, najwyraźniej porządkowała miejsce niedawnej kryjówki Lusi. Jasne dłonie delikatnie obchodziły się z finezyjną garderobą rozwieszoną na drobnych wieszakach. Właściwie nie było tam śladu po obecności dziecka, ale lepiej upewnić się, że wszystko jest na swoim miejscu.

– Jasna cholera! Czytaj dalej

PART 3

Przed jej oczami  wisiał jasnoróżowy, koronkowy biustonosz. Delikatne ramiona mini-wieszaka utrzymywały go w powietrzu i Lusia pomyślała, że wygląda trochę jak wata cukrowa, którą kiedyś tata kupił jej na spacerze. Nie smakowała jej zupełnie. Z zamyślenia wyrwały ją czyjeś kroki odbijające się cichym echem od sklepowej posadzki. Odczekała jeszcze chwilę w ukryciu, po czym wychynęła nieśmiało spomiędzy wykwintnych dessous. Złotowłosa stała nieruchomo. Czytaj dalej

PART 2

Elegancki manekin stojący na wystawie rozluźniał się powoli. Dziewczynka patrzyła na niego z jedną brwią nieznacznie uniesioną ku górze, jakby pytała: „no ile to jeszcze potrwa?”.

– A więc słucham  – powiedziała kobieta wygładzając na sukience niewidoczne zagniecenia.

– Nie… rozumiem…

– Słucham – niecierpliwiła się  – z pewnością chcesz zadać mi jakieś pytanie. Dlaczego możesz ze mną rozmawiać? Nie mam pojęcia, nigdy wcześniej podobna sytuacja nie miała miejsca.

­ – Nie chciałam o to zapytać ­ Czytaj dalej

PART 1

– Mama? Mamo, gdzie jesteś? – pytanie wypowiedziane dziecięcym głosem odbiło się od ścian pomieszczenia. Dziewczynka podniosła się z zimnej podłogi i stanęła chwiejąc się nieco. Otaczające ją kształty wydawały się rozmyte, przetarła więc oczy drobnymi palcami. Po chwili już zupełnie wyraźnie zobaczyła wokół siebie półki pełne książek. Nigdzie jednak nie było widać jej mamy. Albo w ogóle kogokolwiek. Czytaj dalej