Nienawidzę maluszków

Drogie człowieczki! Szanowne ludziki! Co, coś nie tak? W sensie, że „człowiek” i „ludzie”? To dlaczego tak idiotycznie określa się dzieci?

Jest kilka rzeczy, których nijak nie idzie powiązać z jedzeniem, a jednak wywołują u mnie potężną cofkę. Należą do nich m.in. lukrowane określenia kierowane pod adresem dzieci. A także wszystkie spieszczenia, jakie kreatywni dorośli są w stanie wygenerować na użytek młodocianych, zadając gwałt mowie polskiej. Na miłość Boską, traktujmy się jak ludzie!

Słóweczka pisane

Gazetki dla mam. W tym można się zaczytywać jedynie w ciąży. I to w pierwszej, bo ten stan nieco dezaktywuje pewne strefy w mózgu. Gruczoł zbliżającego się niczym nawałnica macierzyństwa zakrzywia rzeczywistość, można więc rozgrzeszyć się z lekkiej pomroczności. W dodatku taką prasunię trzeba czytać bardzo ostrożnie, bo od słodzizny może skoczyć poziom glukozy we krwi i ciążowa cukrzyca gotowa.

OK. Poważnie, rozumiem potrzebę czytania takiej prasy, sama mam kilka gazet sprzed 5 lat więc wiem, co mówię. Człowiek wkracza w nieznaną strefę, szuka przewodnika. Kogoś, kto jakkolwiek go przygotuje, albo wytłumaczy, co się dzieje, gdy dziecię już na świecie. Tylko dlaczego przeglądając je czuję się traktowana jak idiotka? Bo cieplusie opisy kolek, alergii i zapalenia pochwy ciężarnej jakoś mnie nie wzruszają. W dodatku co akapit, to jakiś „maluszek”. Nawet całe pismo ma taki tytuł. Jak gdybym miała 3 lata. Latka! Ponadto czuję się  molestowana przez oczy. Zdjęcia niemowląt z fotoszopa i duetów mama + dziecko, gdzie ona jest modelką, która ze zdjęciowym partnerem spotkała się pewnie na kilka chwil przed sesją. Jest piękna, wypoczęta i nie utyła w ciąży. No właśnie. A ja chcę, żeby było jak w życiu- krew, pot, łzy i nadwaga. O, i jeszcze boczek i kawa w ósmym miesiącu, a nie żadne herbatki ziołowe. Potem i tak przychodzi uczulenie na białko u niemowlaka i matka zostaje o chlebie i wodzie. Niech ma coś z resztek życia.

Słóweczka mówione

Pozdrawiam wszystkie babcie, ciocie i mamy, bo to one niestety najczęściej przodują we wszelkich spieszczeniach. Choć na własne uszy słyszałam ojcowskie „Tatuś zdejmie ci pampersika”, skierowane do blisko trzyletniej dziewczynki. No błagam! Dzieciaki uczą się mówić naśladując mowę otaczających je osób, przede wszystkim tych najbliższych. Proszę się łaskawie zastanowić co jest potencjalnie łatwiejsze do wymówienia: kot czy koteczek? dom czy domek? światło czy światełko? spacer czy spacerek? dziecko czy dzidziuś?

Wiem, cholernie ciężko jest się odzwyczaić. Mnie też się zdarza. Ale uczulam siebie i Was, żeby się nie zagalopować.

Słóweczko końcowe

Dziecko. Dzieciak. Młode. Zdecydowanie bardziej wolę to od słodziutkich maleństw, maluszków, bobasków. Przykro mi, po prostu odbija mi się słownikowym koglem-moglem, z jakim mam pewnie ponadprzeciętny kontakt, zważywszy na pracę z małymi dziećmi i ich rodzicami.

Charakter treści mojego bloga ma kilka źródeł. Jednym z nich jest potrzeba pisania o dzieciach i wychowaniu- bez słodzizny. Owszem, niekiedy temat wpisu może otrzeć się o jakiś idealizm, ale jest to wynik moich doświadczeń i przekonań. Życie naprawdę  takie bywa, choć faktycznie nieczęsto. To nie kolejny blog parentingowy traktujący o tym, czym smarować pupkę, żeby nie było odparzeń albo jak dziecko realizuje mnie w każdej dziedzinie życia i nic innego nie może się z tym równać. Nie będzie zdrobnień, ostrzegam. Dziecko to dla mnie taki sam człowiek, jak dorosły. Czasem nie mogę się doczekać spotkania z nim, czasem mam sto pomysłów na to, jak  świetnie bawiłabym się bez jego towarzystwa. Ale to człowiek- nie człowieczek. Ot co 🙂

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Nienawidzę maluszków

  1. Ale… gdzies czytalem, ze zdrobnienia, ktorych fanem nie jestem, odmieniaja sie regularnie co ma pewne zalety dla nauki jezyka. „Piesek” – „pieska”, i jak wiemy „pies” – „piesa”. Niech sie dzidziochy ucza, a u babciun i ciotuniek jest sporo innych irytujacych zachowan.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s