Melodia prowincji

Mieszka się na wsi to i różne rzeczy człowiek ogląda. A czego posłucha, panie, to nie daj Boże! Niech no ja bym to w swoje ręce wzięła, to by zaraz porządek był!

 

Z czym kojarzysz disco polo? Mężczyźni w Kazikowym stylu „krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie”? Muzykanci mający do dyspozycji keyboard i głos o niepokojąco wysokiej tonacji? A może teksty z cyklu: „Jak bez ciebie żyć? Jak mam dalej tak żyć? Czy odpowie ktoś mi?” ? No dobrze, lecę schematem, który – i to fakt! – w swych zrębach pozostaje wierny wczesnym latom ’90-tym i protoplastce disco polo, czyli muzyce chodnikowej. Ta próbowała jeszcze swych sił w mieście (patrz:chodnik) ale w końcu znalazła sobie przytulne miejsce na wiejskich zabawach. I weselach, czasem zupełnie nieprowincjonalnych, ale o tym- sza!, nie wypada się przyznawać.

Kto bystry, ten zauważył jak w ostatnich latach disco polo dziarsko wkroczyło na salony. Kuba Wojewódzki zaprasza na leżankę, Warszawa na Sylwestra (do tej pory nie mogę jej tego wybaczyć), a teksty ewoluują. Już nie miała matka syna jedynego, bo synek ma cztery osiemnastki tylko w swojej furze (lubią być na dole, kiedy on na górze). Czasy się zmieniły, disco polo płynie z nurtem. Nomenklatura też się dostosowuje, niech się lepiej kojarzy!, więc mamy muzykę dance. Ale idea ta sama.

Do niedawna żyłam przekonaniem, że wieś nasiąknęła disco polo z powodu słabszego dostępu do muzyki ambitniejszej, czy choćby bardziej zróżnicowanej. Że gdyby tylko szanse były wyrównane, prowincja miałaby swoich grunge’owców, „depeszy”, albo chociaż fanów Vanessy Mae. Niestety, mój mały filigranowy świat runął z hukiem o kafelki.

Impreza łączona dla gminnego przedszkola i szkoły podstawowej. Dzieci mają się karnawałowo wybawić. Pan od muzyki w roli DJa puszcza z listy kolejne MPtrójki. I leci z disco polo! Jeśli ktoś mi powie, że dostosował się do tego, przy czym ludzie chętnie się bawią, to ja mam radę- niech zmieni zawód. A hobbistycznie poszpera w youtubie. Podstawowym obowiązkiem nauczyciela nie jest jedynie wykładanie przedmiotu (zażenowana spuszczam wzrok na myśl, jaką dziedziną wiedzy pan się zajmuje) ale WYCHOWYWANIE przyszłych obywateli. Brzmi patetycznie ale takie są fakty. Gdzie, u licha, dbałość o jakikolwiek poziom i wyrabianie gustu, że o wyrównywaniu szans między uczniami wsi i miasta nie wspomnę?! Internet pełen jest muzyki, przy której można sobie potańczyć (dzieci znakomicie radzą sobie np. z rock&roll’em), dalekiej od ambitnego „pij drinka z pomarańczą i baw się baw, niech inni się patrzą„. W normalnych okolicznościach nie śmiałabym odsyłać nauczyciela muzyki do zbiorów youtuba, ale tym razem się ośmielę.

Wcale nie było tak, że przy tej pomarańczce wszyscy bawili się do upadłego. Garstka dziewczyn pląsała w nieśmiertelnym kółeczku, reszta czekała na inny numer. Choć oddając sprawiedliwość przyznaję, że dwa spostrzeżenia nieźle mnie zaskoczyły. Po pierwsze, właściwie nikt nie był przebrany za dorosłego. Kto nie widział szkolnej dyskoteki, tego uświadamiam, że dzieciaki chętnie korzystają z takich okazji, by nieudolnie naśladować kreacje i makijaże wypatrzone w clipach. Często wychodzą im z tego niedysponowane Lolitki budzące tyleż litości co niesmaku. Tymczasem na tej zabawie niemal wszystkie dziewczyny wystąpiły w eleganckich sukienkach, chłopcy w koszulach albo przyzwoitych T-shirtach. Żadnej, że się tak wyrażę, wiochy. Drugie zadziwienie to tańce w parach. Każdy jeszcze przed gimnazjum, a tu „czy mogę prosić do tańca?”. No czapki z głów, dzieciaki!

Nie chcę, żeby moje przedszkolaki bawiły się przy discopolowych szlagierach, choćby miały tańczyć wniebowzięte. Wiem, że równie dobrze mogą się wyszaleć przy czymś smaczniejszym intelektualnie. Nawet mieszkając na prowincji. Bo ja tak zdecydowałam.

Gdy Małżonek wrócił z pracy, dostał obszerną relację z karnawałowego eventu. Następnie ze spokojem podszedł do laptopa, uruchomił ulubioną playlistę naszych młodocianych, czyli Pan Kleks przeplatany Cezikiem, i wykasował dzieciom pamięć. Prawda?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s